#n 0
#k 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,
#z
#e
1.                  
    Ojcze, Boe     
   Wszechmogcy,    
  ktry z mioci   
      gorcej       
    zesae na     
    te niskoci     
     Syna Swego     
    z wysokoci.    
                    
#z
#e
2.                  
    Ku wielkiemu    
    pocieszeniu     
  Twemu ludzkiemu   
     plemieniu,     
     wydae Go     
    na stracenie    
  przez czowiecze  
    odkupienie.     
                    
#z
#e
3.                  
  Miejmy wszyscy   
    na bacznoci    
    drog mier    
    Jego mioci    
      i smutek      
   Matuchny Jego,   
  ktra cierpiaa   
     dla Niego.     
                    
#z
#e
4.                  
     Gdy Go we      
 czwartek egnaa,  
   tak Mu mwic,   
     narzekaa:     
    "Wemij mnie    
 w Ogrojec z Sob,  
   pjd rada na    
  mier z Tob'.   
                    
#z
#e
5.                  
   Smutnie na Ni   
   Pan spoglda,   
   po swej Matce    
    tego da:     
    "Mia Matko,    
  racz Mi puci,  
   noc ci blisko,   
 ju nam czas i". 
                    
#z
#e
6.                  
                    
    Smutne byo    
   to rozstanie,    
    z Synem swym    
Najwitszej Pannie;
    ile boleci    
  doznaa, gdy si  
 z Jezusem egnaa! 
                    
#z
#e
7.                  
   Gdy do Ogrojca   
    przybiea,     
  pad na ziemi,   
   krzyem lea:   
    tam sw Mk    
 wszystk widzia,  
  ktr nazajutrz   
   cierpie mia.   
                    
#z
#e
8.                  
     Klkn na     
   kolana potem,    
   j si poci    
   krwawym potem,   
   mwic: "Ojcze   
    moeli by,     
  racz ten kielich  
  precz oddali".   
                    
#z
#e
9.                  
                    
     Jezu miy,     
   nie lkaj si,   
 wsta, nie klcz,  
 ju spamitaj si: 
   masz niedaleko   
   Judasza, idzie   
z ludem od Annasza. 
                    
#z
#e
10.                 
  Wtem przystpi   
  Judasz k'Niemu,   
    pokoni si    
    Panu swemu:     
     jeszcze Go     
 zdradnie caowa,  
  Pan si schyli,  
  twarz mu poda.   
                    
#z
#e
11.                 
   Wnet do Niego    
   przyskoczyli,    
    o ziemi Nim    
     uderzyli:      
    i zwizawszy    
    Go okrutnie,    
    wiedli Go do    
   miasta butnie.   
                    
#z
#e
12.                 
                    
   Niemiosierni    
      ydowie,      
    okrutniejsi     
    ni katowie,    
na Piata zawoali, 
     ukrzyowa     
     Go kazali.     
                    
#z
#e
13.                 
  Wisia na krzyu  
     zraniony,      
   zbity, skty,   
    zakrwawiony,    
     nie majc      
    odpoczywania    
     od ujcia      
    do skonania.    
                    
#z
#e
14.                 
                    
   Chryste, Panie   
     miociwy,     
 czemu tak bardzo  
     cierpliwy?     
   Dla zmiowania   
naszego zapomniae 
   Bstwa swego!    
                    
